Inność Jest Piękna.
muza
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
O to uzasadnienie dla czego nie pisze postów
Może ten post będzie dziwny ale warty uwagi. Dla czego nie piszę regularnie rozdziałów..Jest to sprawa nie do poprawienia. Za bardzo przejmuje się hejtami, wiem ,ze jeśli chce pisać dalej muszę się do nich przyzwyczaić bo inaczej daleko nie zajdę. Jest mi bardzo ciężko pisać z myślą ,że nie mam żadnych miłych komentarzy które wspierały by mnie do dalszej pracy. Może po prostu życie wolało stać się dla mnie troche bardziej strome i wyboiste . Myślałam żeby zamknąć bloga ale nie zrobiłam tego dla 56 osób ,które mnie czytają . Chciała bym opowiedzieć trochę o moim życiu ale to z byt długa historia mogła bym nawet zrobić osobne opowiadania o nim. https://www.youtube.com/watch?v=HaONHdLF55o Mam nadzieje ,że to co wam napisałam zmotywuje mnie do dalszej pracy ponieważ nawet krótkie pisanie uspokaja mnie i moje myśli.
środa, 15 lipca 2015
私は私のせいを知っています/Siostra będzie żyć jeśli wygrasz!./
Rozdział 2
(...)Clarisa mocno przytuliła swoją siostrę szepcząc do jej ucha o tym ,że musi wyjść i ,że musi na siebie uważać. Mirian tak na prawdę nie wiedziała dla czego jej siostra każe być ostrożną.Nie świadoma anielica tylko przytaknęła by uspokoić swoją siostrę.
Gdy Clarisa wyszła z domu i zamknęła dom na klucz w połowie drogi czekała na nią nie miła niespodzianka.Mała blond włosa anielica podeszła do siostry Mirian i wygarnęła jej w prost:
-Ja wiem ,że twoja siostra to upadły!Ha!-wykrzyknęła drobna blond włosa dziewczynka.
-Błagam!-Clarisa uklęknęła-Nie mów o tym nikomu!Zrobię co zechcesz!
-Wiesz ,że za zabicie ostatniego upadłego czeka nagroda?A więc poproszę tatę by ją zabił!A jeśli chcesz by żyła musisz wygrać ze mną w szachy .Jeśli ja przegram ja ginę.Dobra?
-Zrobię jak każesz...Tylko błagam oszczędź moją siostrę!-wy lamentowała Biała anielica.
Dziewczynka złapała Clarisę za rękę i poprowadziła do najbliższego wolnego stolika z szachami w parku:
-Zasady są proste. Zrobisz ruch pionkiem klikasz ten przycisk na zegarze.Liczy się czas...-oczy dziewczynki nabrały czerwonej barwy.Blondynka coraz szybciej przesuwała pionki tak żeby Clarisa nie mogła nadążyć w grze.Anielica postanowiła rozproszyć dziewczynę:
-Bardzo ładnie grasz w szachy kto Cię nauczył?-uśmiechnęła się.
-J-ja?Nikt mnie nie uczył...Ja sama...Nie mam przyjaciół otuchę znajduję jedynie w pionkach i planszy...Przy nich się wyciszam i jest mi łatwiej żyć kiedy wiem ,że mogę się uspokoić nawet kiedy ktoś mnie zdenerwuje nie mając przyjaciół...Przyjaciele są nie potrzebni!Nikt nie jest potrzebny !Życie nie ma sensu!-dziewczynka zaniosła się szlochem .Clarisa postanowiła ją przytulić nie wiedząc ,że czas dziewczynki w grze powoli się kończy.Anielice wróciły do gry ,były nie świadome tym ,że młodsza z nich będzie zmuszona odebrać sobie życie bo przysięgła.Grały a nagle zegar zabił koniec czasu Alicji.Zdziwiona dziewczynka wstała i złapała się za głowę.:
-To nie fair! Zagadałaś mnie..Ale przysięgłam a więc muszę!-dziewczynka wzięła do ręki nóż leżący na stoliku .
-Nie.Nie rób sobie nic a może...
-Co ,,Może''?-wyszlochała Alicja.
-Twój tata nie zabije mojej siostry a ty nie zabijesz siebie. Dobrze?
-Tak!-dziewczynka mocno objęła w pasie Clarisę .
-Wybacz ale ja już muszę iść umówiłam się z kolegą na podwieczorek..
I odeszła.Dziewczyna szła powoli w stronę domu Arula..Gdy doszła do domu zapukała po chwili przywitał ją anioł i zadał jej namiętny pocałunek.Dziewczyna nie wiedziała co zrobić Ale nie odepchnęła chłopaka po czym go objęła .Clarisa nie przejmowała się tym ,że nie zna go dość długo zakochała się w nim tak jak on w niej.
(...)Clarisa mocno przytuliła swoją siostrę szepcząc do jej ucha o tym ,że musi wyjść i ,że musi na siebie uważać. Mirian tak na prawdę nie wiedziała dla czego jej siostra każe być ostrożną.Nie świadoma anielica tylko przytaknęła by uspokoić swoją siostrę.
Gdy Clarisa wyszła z domu i zamknęła dom na klucz w połowie drogi czekała na nią nie miła niespodzianka.Mała blond włosa anielica podeszła do siostry Mirian i wygarnęła jej w prost:
-Ja wiem ,że twoja siostra to upadły!Ha!-wykrzyknęła drobna blond włosa dziewczynka.
-Błagam!-Clarisa uklęknęła-Nie mów o tym nikomu!Zrobię co zechcesz!
-Wiesz ,że za zabicie ostatniego upadłego czeka nagroda?A więc poproszę tatę by ją zabił!A jeśli chcesz by żyła musisz wygrać ze mną w szachy .Jeśli ja przegram ja ginę.Dobra?
-Zrobię jak każesz...Tylko błagam oszczędź moją siostrę!-wy lamentowała Biała anielica.
Dziewczynka złapała Clarisę za rękę i poprowadziła do najbliższego wolnego stolika z szachami w parku:
-Zasady są proste. Zrobisz ruch pionkiem klikasz ten przycisk na zegarze.Liczy się czas...-oczy dziewczynki nabrały czerwonej barwy.Blondynka coraz szybciej przesuwała pionki tak żeby Clarisa nie mogła nadążyć w grze.Anielica postanowiła rozproszyć dziewczynę:
-Bardzo ładnie grasz w szachy kto Cię nauczył?-uśmiechnęła się.
-J-ja?Nikt mnie nie uczył...Ja sama...Nie mam przyjaciół otuchę znajduję jedynie w pionkach i planszy...Przy nich się wyciszam i jest mi łatwiej żyć kiedy wiem ,że mogę się uspokoić nawet kiedy ktoś mnie zdenerwuje nie mając przyjaciół...Przyjaciele są nie potrzebni!Nikt nie jest potrzebny !Życie nie ma sensu!-dziewczynka zaniosła się szlochem .Clarisa postanowiła ją przytulić nie wiedząc ,że czas dziewczynki w grze powoli się kończy.Anielice wróciły do gry ,były nie świadome tym ,że młodsza z nich będzie zmuszona odebrać sobie życie bo przysięgła.Grały a nagle zegar zabił koniec czasu Alicji.Zdziwiona dziewczynka wstała i złapała się za głowę.:
-To nie fair! Zagadałaś mnie..Ale przysięgłam a więc muszę!-dziewczynka wzięła do ręki nóż leżący na stoliku .
-Nie.Nie rób sobie nic a może...
-Co ,,Może''?-wyszlochała Alicja.
-Twój tata nie zabije mojej siostry a ty nie zabijesz siebie. Dobrze?
-Tak!-dziewczynka mocno objęła w pasie Clarisę .
-Wybacz ale ja już muszę iść umówiłam się z kolegą na podwieczorek..
I odeszła.Dziewczyna szła powoli w stronę domu Arula..Gdy doszła do domu zapukała po chwili przywitał ją anioł i zadał jej namiętny pocałunek.Dziewczyna nie wiedziała co zrobić Ale nie odepchnęła chłopaka po czym go objęła .Clarisa nie przejmowała się tym ,że nie zna go dość długo zakochała się w nim tak jak on w niej.
sobota, 13 czerwca 2015
私は私のせいを知っています/Moja siostra to upadły anioł./
ROZDZIAŁ 1
Pierwszego dnia gdy Biali Aniołowie zaczęli toczyć walkę z Upadłymi Aniołami przyszły na świat dwie córki królowej Clarisa i Mirian dwie małe Anielice niestety Mirian była upadłym aniołem.Królowa ze zmartwienia zabrała noworodki z zamku i uciekła. Schroniła się wraz z dziewczynkami w małej opuszczonej chatce w której jej córki spokojnie dorastały bez świadomości ,że ukochana siostra Clarisy może być za niedługo zamordowana przez białych. Aniołowie toczyli walkę z Upadłymi do tego czasu aż wszystkie czarne anioły wyginęły podczas walki zginęły też niektóre białe anioły. Gdy dziewczynki skończyły 18 lat mogły wyprowadzić się z chatki.
Lecz córki królowej nie chciały opuścić domku ponieważ były z nim bardzo przywiązane.Królowa pewnym cudem uprosiła anielice by się wyprowadziły bo wiedziała ,ze w końcu umrze i nie chciała by dziewczynki widziały jak umiera a więc dziewczynki zamieszkały w domu w którym mieszkała ich matka. Mirian musiała się ukrywać niestety Aniołowie wiedzieli ,że w ich mieście grasuje Upadły Anioł lecz nie wiedzieli kim jest ten upadły.Pewnego dnia gdy Pan. Arul szukał upadłego zapukał do domu Clarisy i Mirian :
-Dzień dobry. Czy jest tu może Panna Mirian i Panna Clarisa-zapytał.
-Clarisa to jestem ja a...-dziewczyna wiedziała czemu mężczyzna przyszedł.Szukał on upadłych aniołów .Wiedziała ,ze jej siostra to upadły więc skłamała-A Mirian nie ma w domu.
-Dobrze dziękuję...A ma może pani jej zdjęcie?-wymigał się zręcznie.
-N-nie nie mam i proszę nie wypytywać mnie o nią..
-Dobrze...-mężczyzna zapatrzył się na dziewczynę.Nagle odruchowo złapał ją za rękę.
-Co Pan robi?!-Clarisa szybko odsunełą rękę.
-N-nie nic ...Czy dała by się pani zaprosić na herbatkę dzisiaj?-zapytał.Było widać ,że Clarisa bardzo mu się podobała.
-Dobrze.. wpadane ...-odparła.
Dziewczyna nie wiedziała ,że Arul mocno się w niej zakochał.Sądziła ,że chłopak poptostu po przyjacielsku zaprosił ją na podwieczorek.
Cralisa szybko wpadła do pokoju Mirian.Mocno ją objeła mówiac,,Prosze uważaj dziś na siebie ''.
Pierwszego dnia gdy Biali Aniołowie zaczęli toczyć walkę z Upadłymi Aniołami przyszły na świat dwie córki królowej Clarisa i Mirian dwie małe Anielice niestety Mirian była upadłym aniołem.Królowa ze zmartwienia zabrała noworodki z zamku i uciekła. Schroniła się wraz z dziewczynkami w małej opuszczonej chatce w której jej córki spokojnie dorastały bez świadomości ,że ukochana siostra Clarisy może być za niedługo zamordowana przez białych. Aniołowie toczyli walkę z Upadłymi do tego czasu aż wszystkie czarne anioły wyginęły podczas walki zginęły też niektóre białe anioły. Gdy dziewczynki skończyły 18 lat mogły wyprowadzić się z chatki.
Lecz córki królowej nie chciały opuścić domku ponieważ były z nim bardzo przywiązane.Królowa pewnym cudem uprosiła anielice by się wyprowadziły bo wiedziała ,ze w końcu umrze i nie chciała by dziewczynki widziały jak umiera a więc dziewczynki zamieszkały w domu w którym mieszkała ich matka. Mirian musiała się ukrywać niestety Aniołowie wiedzieli ,że w ich mieście grasuje Upadły Anioł lecz nie wiedzieli kim jest ten upadły.Pewnego dnia gdy Pan. Arul szukał upadłego zapukał do domu Clarisy i Mirian :
-Dzień dobry. Czy jest tu może Panna Mirian i Panna Clarisa-zapytał.
-Clarisa to jestem ja a...-dziewczyna wiedziała czemu mężczyzna przyszedł.Szukał on upadłych aniołów .Wiedziała ,ze jej siostra to upadły więc skłamała-A Mirian nie ma w domu.
-Dobrze dziękuję...A ma może pani jej zdjęcie?-wymigał się zręcznie.
-N-nie nie mam i proszę nie wypytywać mnie o nią..
-Dobrze...-mężczyzna zapatrzył się na dziewczynę.Nagle odruchowo złapał ją za rękę.
-Co Pan robi?!-Clarisa szybko odsunełą rękę.
-N-nie nic ...Czy dała by się pani zaprosić na herbatkę dzisiaj?-zapytał.Było widać ,że Clarisa bardzo mu się podobała.
-Dobrze.. wpadane ...-odparła.
Dziewczyna nie wiedziała ,że Arul mocno się w niej zakochał.Sądziła ,że chłopak poptostu po przyjacielsku zaprosił ją na podwieczorek.
Cralisa szybko wpadła do pokoju Mirian.Mocno ją objeła mówiac,,Prosze uważaj dziś na siebie ''.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
